- Że co proszę? - spytałam chłopaka.
- To co usłyszałaś. Jestem Twoim bratem. - odpowiedział brunet.
- To są chyba jakieś żarty. Wiem, że mam jakieś zasrane rodzeństwo, ale oni są młodsi ode mnie, a nie starsi!
- No to chyba jesteś niedoinformowana.
- Z jakiej paki Ty jesteś moim bratem!
- Co tu się dzieję? - spytała moja mama.
- Ten tutaj twierdzi, że jest moim bratem!
- A więc to prawda. - powiedziała pod nosem moja mama. - Wejdź. - zaprosiła chłopaka. - Usiądź. - wskazała na kanapę. - Ty Aly również.
- No słucham. - oznajmiłam.
- Przed tym jak byłam z Twoim ojcem on miał inną. Wiedziałam, że Twoja matka jest w ciąży, ale zapewniała, że ją usunie. Przed rozstaniem z Mark'iem wpadłam na Twoją matkę i na Ciebie. Byłeś wtedy tak cholernie do niego podobny, że od razu domyśliłam się, że Twoja mama nie usunęła ciąży. Teraz mam pewność. - powiedziała moja rodzicielka.
- Nie wierzę! Ja w to kurwa nie wierzę! Ty nie możesz być moim bratem! - rzuciłam i wybiegłam z pokoju. Zaraz za mną przybiegła moja mama.
- Alien co to miało być?! - zaczęła krzyczeć.
- Moje życie jest do dupy! - zaczęłam płakać.
- Aly nie mów tak. - przytuliła mnie i zaczęłam płakać w jej ramię.
- Przepraszam. - rzuciłam.
- To nie mnie powinnaś przepraszać tylko Luke'a. Chodź na dół. - oznajmiła i zeszłyśmy na dół.
- Ej Ty słuchaj! - powiedziałam gdy weszłam do salonu. Spojrzałam na mamę, a ta zmroziła mnie wzrokiem. - To znaczy. Luke posłuchaj. - moja mama pokiwała głową. - Chciałabym Cię przeprosić. - oznajmiłam.
- Nie no spoko. - uśmiechnął się. - Zacznijmy od nowa. - wyciągnął rękę. - Jestem Luke. Twój brat. - zaśmiałam się i podałam mu rękę.
- Jestem Aly. - chyba zaczynam go lubić.
- To Wy się poznajcie lepiej, a ja zrobię Wam coś do picia. - rzuciła moja rodzicielka na co ja pokiwałam twierdząco głową.
- Siadaj. - wskazałam na miejsce obok. Chłopak wykonał moje polecenie. - Skąd jesteś i ile masz lat? - spytałam.
- Jestem z Dublinu, jednak mieszkam we Włoszech. Mam 19 lat. - odpowiedział patrząc się na mnie. - To teraz Ty powiedz skąd jesteś i ile masz lat.
- Też jestem z Dublinu, ale często się przeprowadzam. Teraz mam nadzieję, że nie wyprowadzę się z Londynu. - rzuciłam. - Jak na razie to mam 17 lat. Za tydzień będzie okrągłe 18. - zaśmiałam się. - Powiedz mi jak nas znalazłeś? - zapytałam.
- Wiedziałem, że mieszkacie w Dublinie. Poszperałem trochę i znalazłem dom, w którym mieszkałaś ze swoją mamą. Pojechałem tam i ten koleś mi powiedział, że wyprowadziliście się do Londynu. Podał mi Wasz adres. - odpowiedział.
- Przyleciałeś z Włoch do Dublinu, z Dublinu do Londynu i teraz pewnie nie masz gdzie nocować?
- Nie martw się. Mam tu babcię niedaleko więc u niej będę.
- Dalej do mnie to nie dochodzi, że mam brata i w dodatku starszego od siebie. Zawsze chciałam mieć starszego brata. - oznajmiłam.
- No co Ty? Ja zawsze chciałem mieć młodszą siostrę by ją bronić przed innymi. - zaśmiał się. - Tak chciałem Cię jeszcze o coś zapytać. - zaczął.
- Słucham?
- Nie wiesz może gdzie mieszka ojciec?
- Wiem, że mieszka tutaj w Londynie. Jednak gdzie to nie chcę wiedzieć.
- W sumie to ja też nie chcę. - zgodził się ze mną chłopak. - Powiedz mi dlaczego nie lubisz swojego imienia. - spytał po chwili ciszy.
- W jakim sensie?
- No, bo jak powiedziałem Alien to Ty poprawiłaś mnie na Aly.
Luke
Taki mały spam :) Zapraszam na mojego drugiego bloga :) Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj powinien pojawić się tam prolog. http://mrs-horan-xd.blogspot.com/

Next, please :D
OdpowiedzUsuńSuper! Czekam nn :*
OdpowiedzUsuńTen blog jest GENIALNY!!! Czekam nn :)
OdpowiedzUsuń