- Ta nie, ta też nie... - grzebałam mamie po szafie szukając jakiejś sukienki.
- Aly zwariowałaś?!
- Czekaj zaraz przyjdę. - rzuciłam i poszłam do swojego pokoju.
***
- Chyba śnisz. Nie włożę jej! - zaprotestowała moja rodzicielka.
- Czemu?
- Bo jestem na nią za stara!
- Nie przesadzaj. Masz dopiero 36 lat.
- To nie znaczy, że mam się ubierać jak nastolatka! - oznajmiła.
- Nie dyskutuj ze mną i idź się ubrać. - po 10 minutach moja mama przyszła ubrana w http://www.ubiore.pl/style/139446/. Wyglądała ślicznie. - I jak? - zapytałam.
- Wow.
- Też tak myślę. - uśmiechnęłam się.
- To ja idę. - oznajmiła.
- Baw się dobrze! - krzyknęłam gdy zamykała drzwi.
- Ty również. - uśmiechnęła się do mnie.
- T-To Twoja mama? - spytał Harry gdy weszłam do pokoju.
- też jej nie poznałam. - zaśmiałam się.
- Chodź coś Ci pokaże. - rzucił i poprowadził mnie do okna.
- Awwww jak słodko. - przed domem chłopców stał Niall z Lily i się całowali.
- Halo? - do Harry'ego zadzwonił telefon. - Co? Teraz? Dobrze zaraz będziemy. - oznajmił smutnym głosem.
- Kto to? - spytałam.
- Paul. Mamy być na próbie.
- No to idź. - pocałowałam go w policzek.
- Będę tęsknił. - rzucił.
- Już nie przesadzaj. - zaśmiałam się.
***
- Widziałam Cię! - powiedziałam gdy do pokoju weszła Lily.
- Co?
- Nie udawaj. - popatrzyłam na nią z rogalem na twarzy.
- Ale ja naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. - rzuciła.
- Matko. - zaśmiałam się. - Chodzi mi o Ciebie i Niall'a.
- A to tylko taki tam przyjacielski całus. - wymamrotała.
- Tak już to widzę.
- A Ty w ogóle skąd wiesz?! - spytała.
- Widziałam Was przez okno. Zresztą Harry też Was widział.
- Kurde. - zarumieniła się, a ja zaczęłam się śmiać.
***
Od: Harry
Treść: Słońce, nie czekajcie na nas z Lily. Próba się przeciągnęła.
Kocham Cię i się nie złość. Harry xx
Treść: Słońce, nie czekajcie na nas z Lily. Próba się przeciągnęła.
Kocham Cię i się nie złość. Harry xx
Do: Harry
Treść: Okey, rozumiem. Też Cię kocham. Aly xx
Treść: Okey, rozumiem. Też Cię kocham. Aly xx
- Lily chodź idziemy spać. - oznajmiłam w stronę przyjaciółki.
- Nie czekamy na chłopców? - spytała.
- Harry mi napisał, że próba im się przeciągnęła i mamy na nich nie czekać.
- No okey. - rzuciła. Chwilę później zasnęłam.

