poniedziałek, 22 lipca 2013

Rozdział 8

Wróciłam do pokoju. Wzięłam stare dresy i poszłam do łazienki. Wzięłam relaksującą kąpiel i wróciłam z powrotem do pokoju. Włączyłam laptopa i weszłam na facebook'a i twitter'a. Jak zwykle nic nie było ciekawego. Wyłączyłam go i opadłam na łóżko. Rozmyślałam o wszystkim i o niczym. Usłyszałam pukanie.
- Proszę. - powiedziałam krótko, a w drzwiach pokazał się Harry.
- Idziesz na film? - spytał.
- Zależy jaki. - oznajmiłam.
- Horror.
- O to idę. - rzuciłam.
- Serio?
- Uwielbiam horrory. Coś Ty myślał, że wolę komedię romantyczne
- No raczej. - odpowiedział
- O się pomyliłeś. - uśmiechnęłam się i zeszliśmy na dół.
- Twoja koszulka. - Zayn.
- Co? Coś nie tak?
- Nie, tylko Harry będzie zazdrosny. - zaśmiał się. Spojrzałam na koszulkę na której był Kieran. Uśmiechnąłam się i usiadłam obok Niall'a.
- Wcale nie będę zazdrosny. - prychnął Harry wchodząc do salonu i spalając przytym buraka. Liam włączył film. Po pół godzinie film zrobił się dla mnie nudny. Oparłam głowę na ramieniu Niall'a i zasnęłam. Poczułam tylko jak ktoś zanosi mnie na górę.
- Harry?
- Ciii śpij.

*** rano ***
Obudziłam się na czymś twardym albo raczej na kimś.
- Harry?! - krzyknęłam oburzona.
- Co... Co jest? - loczek spadł z łóżka, a ja zaczęłam się śmiać. - To jest takie śmieszne? - spytał.
- Nie. To uwagę kara za to, że spałeś w moim pokoju i to razem ze mną. - na te słowa otrzepałam się.
- No, ale przyznaj fajnie Ci się na mnie spało. - poruszył zabawnie brwiami.
- Głupek!
- Przyznaj. Lecisz na mnie.
- Wyjdź! - wkurzył mnie.
- Czyli to znaczy, że tak.
- Spadaj! - rzuciłam w niego poduszką. Wstałam z łóżka przy okazji je ścieląc. Przeczesałam włosy ręką i zeszłam na dół. Nikt już nie spał.
- No i jak tam się spało razem? - zapytałem Zayn gdy tylko usiadłam na krześle w kuchni.
- Stary wiesz, że dobrze. Normalnie nie mogę zapomnieć tej nocy. - odpowiedział loczek.
- Świnia! - rzuciłam w niego skórką pomarańczy.
- Świnia. Powiadasz? - zaczął mnie gonić. Złapał mnie w salonie i zacząl gilgotać.
- Nie... hah... Harry... hah... Przestań.
- Jak przeprosisz za świnię.
- Przepraszam.
- Jeszcze ta dwójka będzie razem. - rzuciła Danielle na co reszta się zgodziła.
- Nie, wcale nie będziemy razem. - zrzuciłam Harry'ego z siebie.
- Kim no weź i tak wiemy, że to prawda. - uśmiechnął się loczek.
- Za żadne skarby świata z Tobą nie będę. Nawet gdybyśmy byli ostatnimi ludźmi na Ziemi.
- Wmawiaj sobie.
- Jeszcze zobaczysz! - oznajmiłam i poszłam wziąć prysznic.

2 komentarze: