sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 13

- Lily wiem, przepraszam. Wiem to jest Twój ulubieniec, ale naprawdę miłości się nie wybiera. - patrzyłam w podłogę naprawdę była ona interesująca.
- Nawet nie wiesz jak się cieszę. - pisnęła i mnie przytuliła.
- Co? Ale nie rozumiem.
- Gdybyś chociaż trochę mnie słuchała w Dublinie to byś wiedziała, że Harry nie jest moim ulubieńcem.
- Ale przecież on był Twoim ulubieńcem.
- On już dawno nim nie jest. - zaśmiała się. - Jeśli chcesz zapytać kto nim jest to odpowiem Ci, że Niall.
- No co Ty?! - wyszczerzyłam oczy ze zdumienia. Czyli jest szansa, że oni będą razem. - Dobra chodź. - pociągnęłam ją w stronę salonu. Pobiegłam i wtuliłam się w Harry'ego.
- Twoja przyjaciółka nie będzie zła? - spytał.
- Nie, a Ty skąd wiesz?
- A jak myślisz?
- Horan. - przewróciłam oczami.
- Aly odkleicie się od siebie i pokażesz mi Londyn. - powiedziała moja przyjaciółka.
- Ja Ci mogę go pokazać. - oznajmił Niall.
- O będzie z tego miłość. - zaśmiał się Harry na co Niall i Lily się zaczerwienili. Nagle do Niall'a zadzwonił telefon.
- Halo? Demi? - zaczął. Widziałam jak Lily lekko się zasmuciła. - Co? Wybacz nie przyjadę. Obiecałem coś komuś i dotrzymam słowa. - powiedział i się rozłączył. Lily się uśmiechnęła.
- To co idziemy? - zwrócił się blondyn w stronę mojej przyjaciółki.
- Okey.
- Ej to może my też pójdziemy, bo w sumie odkąd tu mieszkam nie widziałam Londynu do końca. - oznajmiłam.
- Dobra.
- To my idziemy się przebrać i za chwilę wracamy. - pociągnęłam przyjaciółkę.

*** pół godziny później ***
Rzem z Lily gotowe ruszyłyśmy z powrotem do domu chłopców. Niall i Harry byli też gotowi i czekali przed domem.
- To co jedziemy? - zapytał blondyn. Pokiwałyśmy głowami przytakując.
- Co chcecie najpierw zobaczyć? - Harry.
- Zdajemy się na Was. - zaśmiałam się. Po chwili już jechaliśmy.

*** kilka godzin później ***
Zwiedziliśmy cały Londyn. Strasznie bolą mnie nogi nie wiem jak Lily.
- Może teraz pójdziemy coś zjeść? - zaproponowałam.
- O to jest dobry pomysł. - oznajmił Niall. Chwilę później byliśmy w Nando's. Zamówiliśmy jedzenie i rozmawialiśmy o wszystkim i o niczym.
- Aly wiesz jak bez Ciebie jest nudno w Dublinie. - rzuciła nagle Lily.
- Wiem. Nawet nie wiesz jak bardzo za nim tęsknie.
- Teraz bez Ciebie i Dylan'a będzie naprawdę nudno.
- A właśnie co z nim? Gdzie się wyprowadził?
- Nie wiem. Nic nie chciał powiedzieć.
- O to państwa zamówienie. Smacznego. - kelnerka przyniosła nasze zamówienie.

Lily

1 komentarz:

  1. Zarąbiste <3

    Zapraszam: Liczę na komentarz http://nie-zapomnij-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń