Obudziły mnie czułe pocałunki w szyję. Otworzyłam lekko oczy i zobaczyłam Harry'ego.
- Ha-Harry? - wymamrotałam.
- Mhm. - odparł chłopak dalej mnie całując.
- Harry?! - szybko podniosłam się na łokciach.
- Czemu się tak wystraszyłaś? - spytał przerażony.
- Jak Ty się tu dostałeś? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Spokojnie przecież się nie włamałem. - zaśmiał się. - Lily mnie wpuściła. - wytłumaczył.
- A. To przepraszam. - odpowiedziałam smutna.
- Słońce nie przepraszaj. - podniósł mój podbródek. - To ja powinienem Cię przeprosić. - musnął moje usta.
- Kocham Cię Harry. - wtuliłam się w loczka.
- Ja Ciebie też księżniczko. - otulił mnie swoim ramieniem.
- A Lily jest na dole z Niall'em? - spytałam po chwili ciszy.
- Tak. Zachowują się skandalicznie. - zażartował.
- Czemu? Bo się obściskują? - loczek skinął potwierdzająco głową. - Harry nie zapominaj, że my się tak samo zachowujemy. - rzuciłam.
- Wcale, że nie. - powiedział to jak małe dziecko.
- Dobra idę pod prysznic. - oznajmiłam.
- Mogę z Tobą? - zrobił minę proszącego szczeniaczka.
- Styles! - warknęłam.
- Żartowałem! - krzyknął za mną gdy wyszłam z pokoju. Wzięłam szybki prysznic i ubrana w to http://www.ubiore.pl/style/139801/. Wróciłam z powrotem do pokoju.
- Jak zawsze piękna. - oznajmił loczek i przytulił się do mnie.
- No już się nie podlizuj. - zaśmiałam się i pocałowałam go. Chłopak pogłębił pocałunek.
- Idziemy na dół? - spytał gdy się od siebie odsunęliśmy.
- Okey. - rzuciłam i poszliśmy. Tak jak myślałam. Lily wraz z Niall'em miziali się na kanapie.
- Wróciłam! - krzyknęła moja mama na co przyjaciółka z blondynem szybko się od siebie odsunęli.
- Na noc się wraca. - zażartowałam gdy mama weszła do salonu.
- Wybacz. - uśmiechnęła się.
- Jak tam randka? - zaczęłam wypytywać.
- A dobrze.
- Dobrze?! Kiedy go poznam?
- Jak na razie się na to nie zapowiada.
- No mamo!
- Nie chcę zapeszać!
- No okey. - powiedziałam ze smutną miną.
- Dziewczyny my musimy iść na próbę. - powiedział Harry.
- To idźcie. - rzuciłam w stronę chłopaka i pocałowałam go. Usiadłam na kanapie obok Lily. Moja mama poszła na górę. Chyba poszła wziąć prysznic. Po 30 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stanął ciemnowłosy chłopak o miodowych oczach.
- Słucham?
- Ty jesteś Alien Jackson?
- Nie, jestem Aly Jackson. - poprawiłam. - A Ty to kto?
- Jestem Luke. Twój brat. - co? Czy ja dobrze usłyszałam?
- Ha-Harry? - wymamrotałam.
- Mhm. - odparł chłopak dalej mnie całując.
- Harry?! - szybko podniosłam się na łokciach.
- Czemu się tak wystraszyłaś? - spytał przerażony.
- Jak Ty się tu dostałeś? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Spokojnie przecież się nie włamałem. - zaśmiał się. - Lily mnie wpuściła. - wytłumaczył.
- A. To przepraszam. - odpowiedziałam smutna.
- Słońce nie przepraszaj. - podniósł mój podbródek. - To ja powinienem Cię przeprosić. - musnął moje usta.
- Kocham Cię Harry. - wtuliłam się w loczka.
- Ja Ciebie też księżniczko. - otulił mnie swoim ramieniem.
- A Lily jest na dole z Niall'em? - spytałam po chwili ciszy.
- Tak. Zachowują się skandalicznie. - zażartował.
- Czemu? Bo się obściskują? - loczek skinął potwierdzająco głową. - Harry nie zapominaj, że my się tak samo zachowujemy. - rzuciłam.
- Wcale, że nie. - powiedział to jak małe dziecko.
- Dobra idę pod prysznic. - oznajmiłam.
- Mogę z Tobą? - zrobił minę proszącego szczeniaczka.
- Styles! - warknęłam.
- Żartowałem! - krzyknął za mną gdy wyszłam z pokoju. Wzięłam szybki prysznic i ubrana w to http://www.ubiore.pl/style/139801/. Wróciłam z powrotem do pokoju.
- Jak zawsze piękna. - oznajmił loczek i przytulił się do mnie.
- No już się nie podlizuj. - zaśmiałam się i pocałowałam go. Chłopak pogłębił pocałunek.
- Idziemy na dół? - spytał gdy się od siebie odsunęliśmy.
- Okey. - rzuciłam i poszliśmy. Tak jak myślałam. Lily wraz z Niall'em miziali się na kanapie.
- Wróciłam! - krzyknęła moja mama na co przyjaciółka z blondynem szybko się od siebie odsunęli.
- Na noc się wraca. - zażartowałam gdy mama weszła do salonu.
- Wybacz. - uśmiechnęła się.
- Jak tam randka? - zaczęłam wypytywać.
- A dobrze.
- Dobrze?! Kiedy go poznam?
- Jak na razie się na to nie zapowiada.
- No mamo!
- Nie chcę zapeszać!
- No okey. - powiedziałam ze smutną miną.
- Dziewczyny my musimy iść na próbę. - powiedział Harry.
- To idźcie. - rzuciłam w stronę chłopaka i pocałowałam go. Usiadłam na kanapie obok Lily. Moja mama poszła na górę. Chyba poszła wziąć prysznic. Po 30 minutach usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć. W drzwiach stanął ciemnowłosy chłopak o miodowych oczach.
- Słucham?
- Ty jesteś Alien Jackson?
- Nie, jestem Aly Jackson. - poprawiłam. - A Ty to kto?
- Jestem Luke. Twój brat. - co? Czy ja dobrze usłyszałam?
Dawaj kolejny rozdział jak najszybciej!!! :*
OdpowiedzUsuńNASTĘPNY ♥
OdpowiedzUsuńDawać mi tu następny rozdział! :) Cudo *-*
OdpowiedzUsuńSuuuper. *__* Dodawaj natychmiast next. < 333
OdpowiedzUsuń