piątek, 19 lipca 2013

Rozdział 5

Wzięłam z pokoju ciuchy do przebrania i poszłam wziąć relaksującą kąpiel. Nie mogę w to uwierzyć, że matka załatwiła mi niańki i to jeszcze Ci z naprzeciwka mają się mną 'opiekować'. Po skończonej kąpieli zeszłam na dół po coś do picia.
- O i jest nasza buntowniczka. - powiedział Zayn.
- Yyyy nie jestem Wasza i już mnie nie ma. - prychnęłam.
- Czemu jesteś taka niemiła. - Harry.
- Bo taką mnie Pan Bóg stworzył.
- Fajnie wiedzieć. - odpowiedział.
- Coś jeszcze?
- Na koszulce to Twój chłopak? - nie skapnęłam się o co chodzi dopóki nie popatrzyłam na koszulkę. Miałam na niej z przodu zdjęcie Room 94 z podpisem 'I Love Room 94', a z tyłu koszulki był napis 'Kieran Is My Hero' wraz ze zdjęciem.
- A co zazdrosny?
- Ja? No co Ty w życiu! - zbulwersował się. Nawet chyba trochę się zaczerwienił.
- Może pooglądasz z nami film i opowiesz nam coś o sobie? - zaproponował Niall.
- Nie dzięki. - odparłam i usiadłam w kuchni ze szklanką soku.
- O hej Dan. - usłyszałam jak Liam rozmawia chyba ze swoją dziewczyną. - Co? Gdzie jesteśmy? Jesteśmy razem z chłopkami w domu naprzeciwko. Opiekujemy się pewną dziewczyną.
- Dan? - zapytał Louis.
- Tak. Razem z Pezz i El zaraz tu będą. - oznajmił. Super czyli będę się mogła lekko zemścić za to, że powiedział, że się mną opiekują. Chwilę później usłyszałam dzwonek do drzwi. Szybko pobiegłam otworzyć. Dan jak i reszta dziewczyn były lekko zdziwione na mój widok.
- Hej. Liam mój chłopak powiedział, że razem z resztą chłopaków są tutaj.
- Wybacz nie ma tu nikogo.
- A nie wiesz gdzie mogą być? - wtrąciła się blondynka.
- Przykro mi. Nie pomogę Wam, bo nawet nie wiem o kogo Wam chodzi.
- To nic dziękujemy. - już zamykałam drzwi gdy pojawili się chłopaki.
- Dan, El, Pezz czekajcie! - krzyknął Liam, a reszta zbeształa mnie wzrokiem. Liam zaprosił je do środka.
- To nią się opiekujecie? - zdziwiła się Danielle.
- Coś Ci nie pasuje?! - warknęłam.
- Nie. Tylko mogłabyś powiedzieć dlaczego nas okłamałaś?
- Za to, że on powiedział, że się mną opiekują. - wskazałam na szatyna.
- A co skłamał? - wtrącił się Harry.
- Nie udzielaj się! - warknęłam i poszłam do siebie. Włączyłam sobie płytę mojego ulubionego zespołu Room 94 i położyłam się na łóżku. Zaczęłam myśleć o Harry'm.
- Boże co ja robię. - powiedziałam sama do siebie. Przecież ja się nie mogę w nim zakochać.

*** godzinę później ***
Z nudów zaczęłam bazgrać po zeszycie. Nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Nie mogłam wyjść na miasto, bo zaraz oni by za mną szli. Jestem w swoim domu uwiązana jak pies do budy.
- Chcesz coś do jedzenia? - do mojego pokoju wszedł Harry.
- Puka się!
- O jaki fajny pokój. Wszędzie plakaty z Room 94. Widzę, że musisz ich kochać.
- Nie Twój interes. Wyjdź.
- Jak chcesz. - wyszedł, ale zabrał moją płytę.
- Harry oddaj mi to! - wybiegłam za nim z pokoju. - Oddaj to, bo Cię uderzę!
- Hahah już się boję. - zakpił ze mnie.
- Co jest?! - zapytał Liam.
- Ten głupek zabrał mi moją płytę i wszedł do mojego pokoju bez pukania! - rzuciłam.
- Harry oddaj jej płytę. - wykonał polecenie Liam'a.
- Bo on mi zabrał płytę. - próbował mnie naśladować. - Dosłownie jeszcze chwila i byś się popłakała.
- Wal się! - pchnęłam go z całej siły i pobiegłam do pokoju.

3 komentarze:

  1. Świetny !!!!!! nie mogę doczekać się nexta mam nadzieje że będzie jak najszybciej :) straasznie wciągnęło mnie twoje opowiadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Jak najszybciej dodawaj następny rozdział! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny. <333 Dawaj szybko nexta ! :)

    OdpowiedzUsuń