*** godzinę później ***
Po skończonej obiadokolacji chłopcy odwieźli nas do domu.- To kiedy się znowu widzimy? - spytał Harry obejmując mnie w talii.
- Na razie chcę spędzić czas z Lily.
- Aly nie przejmuj się mną. - uśmiechnęła się moja przyjaciółka.
- Kochana przypominam, że nie widziałyśmy się długo. - rzuciłam.
- Matko niecały miesiąc. - zaśmiała się.
- Do zobaczenia. - oznajmiłam.
- Ej, a buziak na do widzenia! - krzyknął Harry.
- Za późno. - rzuciłam wchodząc do domu.
*** oczami Harry'ego ***
Gdy tylko pożegnaliśmy się z dziewczynami Niall zrobił się jakiś inny. Taki bardziej smutny.- Nialler co jest? - zapytałem siadając obok niego na kanapie.
- Nic. - mruknął.
- Hmmm niech zgadnę Lily. - oznajmiłem na co blondyn się zarumienił.
- A Ty skąd wiesz?
- Po pierwsze gdy chodziliśmy i zwiedzaliśmy cały czas patrzyłeś na nią, a po drugie gdy teraz powiedziałem jej imię to się zarumieniłeś.
- Nie, wcale nie. - rzucił szybko.
- Wmawiaj sobie. - oznajmiłem wychodząc z salonu. Poszedłem do swojego pokoju i zadzwoniłem do Aly.
- Słucham? - usłyszałem jej głos.
- Nie mów słucham, bo... - nie dała mi dokończyć.
- Harry!
- Żartowałem. - zaśmiałem się. - Słuchaj jest sprawa. Trzeba jakoś połączyć Lily i Niall'a.
- No nareszcie. Miałam już do Ciebie o to dzwonić.
- To już się nie podobam Lily? - powiedziałem smutnym głosem.
- Głupek!
- Też Cię kocham, a i bądźcie jutro gotowe.
- Po co?
- Dowiesz się wszystkiego jutro. Kocham Cię.
- Ja Ciebie też. - oznajmiła rozłączając się. Zszedłem z powrotem do salonu. Akurat wszyscy tam byli.
- Chłopaki co Wy na to żeby jechać jutro nad jezioro? - usiadłem między Liam'a, a Louis'a.
- To nie jest taki całkiem zły pomysł. - rzucił Zayn.
- Ja nie jadę. - mruknął Niall.
- Stary jedziesz i kropka. - oznajmiłem. - Aly i Lily też będą. - uśmiechnąłem się cwaniacko.
- Mamy dzwonić do Eleanor, Danielle i Perrie. - spytał Liam.
- Tak. - odpowiedziałem wychodząc z pokoju.
- Tym razem co chcesz? - zadzwoniłem do Aly.
- O tym razem nie powiedziałaś 'słucham'. - zaśmiałem się.
- Do rzeczy Harry.
- No więc tak. Jutro macie być gotowe koło 10. A. I ubierzcie stroje kąpielowe.
- Stroje? Po co?
- Jedziemy nad jezioro.
- Nad jezioro?! Harry nie mogłeś wymyślić coś lepszego?
- Ciesz się, że w ogóle coś wymyśliłem! - prychnąłem.
- Przepraszam.
- Nie no to ja przepraszam. Jesteśmy jeden dzień razem, a ja już się z Tobą kłócę.
- Harry to też moja wina, więc nie zwalaj wszystkiego na siebie. - oznajmiła.
- Kocham Cię Jackson.
- Ja Ciebie też Styles. - rozłączyłem się. Poszedłem wziąć prysznic i położyłem się spać.
Świetne! Dawaj następne! <33
OdpowiedzUsuńSuper! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! ;)
OdpowiedzUsuń