piątek, 26 lipca 2013

Rozdział 12

- Lily! - krzyknęłam uradowana do słuchawki.
- Aly nie drzyj się!
- A no tak przepraszam. Słuchaj mama się zgodziła i możesz przyjechać. - usłyszałam tylko pisk przyjaciółki.
- Jak dobrze pójdzie to przylecę do Ciebie za jakiś tydzień. - powiedziała.
- Czekam. - rzuciłam po czym się rozłączyłam.

*** tydzień później ***
Jutro ma przyjechać do mnie Lily. Strasznie się tego boję. W dodatku zaczynam mocniej zakochiwać się w Harry'm. Najlepsze w tym jest, że czytam opowiadania, które czyta moja przyjaciółka o chłopcach. Przez nie, moje uczucie do Harry'ego staję się silniejsze. Co się ze mną dzieję?

*** kilka godzin później ***
Skończyłam czytać Dark'a z Harry'm. Te opowiadanie mi uświadomiło, że to nie może tak być. Zerwałam się z łóżka wyłączając laptopa i zeszłam na dół. Ubrałam buty oraz kurtkę i wyszłam z domu. Poszłam do domu chłopców. Zadzwoniłam i w drzwiach stanął Niall.
- Aly?
- Tak to ja. Mogę wejść? - zapytałam i blondyn odsunął się tak żebym mogła swobodnie wejść. - Jest Harry?
- No jest. - widać było, że się zdziwił, że zapytałam o loczka. - Harry! - krzyknął i loczek wszedł do korytarza. Niall poszedł z powrotem do salonu.
Aly? - zapytał zdziwiony. No tak. W sumie to się nie dziwię, bo od tamtego dnia nie pojawiłam się u chłopaków, a jak przychodzili to bez Harry'ego.
- Styles coś Ty ze mną zrobił?
- Co? O co... - nie dałam mu dokończyć tylko wpiłam się w jego usta.
- Kocham Cię durn... - tym razem to on nie dał mi dokończyć i mnie pocałował.
- Ja Ciebie też.

*** następny dzień ***
- Lily no chodź, mam dla Ciebie niespodziankę! - pociągnęłam przyjaciółkę.
- Matko Aly nawet nie dasz mi się rozpakować. To nie może zaczekać?
- Uwierz mi że nie. - uśmiechnęłam się do niej. Zaciągnęłam ją do domu chłopaków.
- Ej ogłupiałaś! Posądzą nas o włamanie się do cudzego mieszkania. - powiedziała gdy tylko pociągnęłam za klamkę. Ja tylko się zaśmiałam i weszliśmy do środka.
- Gotowa? - spytałam. Lily tylko pokiwała twierdząco głową. - Pozwól iż zasłonię Ci oczy. - poprowadziłam ją do salonu i odkryłam jej oczy.
- Cześć. - chłopcy powiedzieli chórem.
- C...Czy to? - wyjąkała.
- Tak. - zaśmiałam się. - Twoi idole są moimi sąsiadami.
- Żartujesz prawda?
- Nie. Patrz oni są naprawdę prawdziwi. - uszczypnęłam każdego z nich.
- Aly ogłupiałaś?! - wkurzył się blondyn.
- Matko to oni! - pisnęła uradowana Lily. - Jestem Lily. - powiedziała witając się z każdym z nich. Nialler'owi chyba się Lily troszkę spodobała.
- Lily będę musiała Ci coś powiedzieć. - spuściłam głowę patrząc się w podłogę. - To Ci się nie spodoba.
- Możesz jaśniej?
- Chodź. - pociągnęłam ją w stronę korytarza. - Chodzi o to, że ja i Harry jesteśmy ze sobą.
- Co?!

2 komentarze:

  1. Boskie <33 Czekam na nastepną część. ;33
    + zapraszam na mojego nowo założonego bloga:
    http://never-lose-hope-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń