środa, 24 lipca 2013

Rozdział 10

Popatrzyłam w stronę uchylających się drzwi. Stanął w nich Niall. Kamień spadł mi z serca, że to on, a nie Harry.
- Mogę? - zapytał nieśmiało.
- Jasne. - uśmiechnęłam się.
- Czemu płakałaś? - walnął prosto z mostu.
- Co ja? Nie, ja nie płakałam. - głoś mi się jeszcze łamał.
- Aly mnie nie oszukasz. Zresztą masz czerwone i podpuchnięte lekko oczy. - rzucił. Cholera. - To przez Taylor? Jesteś zazdrosna?! Zgadłem prawda? - uśmiechnął się triumfalnie.
- Nie, nie zgadłeś.
- Kłamiesz?! - zarzucił.
- Nie!
- Tak i ja to widzę.
- No dobra to, że przez Taylor to miałeś rację, ale co do drugiego to nie.
- Aly nie oszukuj samej siebie.
- Nie oszukuje!
- Tak oszukujesz, bo wiem, że on Ci się podoba.
- No dobra. - przyznałam ze spuszczoną głową. - Ale i tak co z tego jak on ma dziewczynę. Zresztą i tak nawet gdyby nie miał to nie mogłabym z nim być. - dodałam po chwili.
- Taylor to nie jest jego dziewczyna! Ona jest psychiczna. Harry z nią zerwał dawno temu, a ta nie chce mu dać spokoju. Dlaczego niby nie mogłabyś z nim być?
- Wspominałam Wam o tej mojej koleżance. No więc ona najbardziej lubi Harry'ego. Można powiedzieć, że ona jest w nim zakochana.
- I Ty jako dobra przyjaciółka nie chcesz jej zranić. - pokiwałam twierdząco głową. - Aly nie patrz na to, że możesz ją zranić. Wiem, że jest to Twoja przyjaciółka. - już otwierałam usta żeby coś powiedzieć. - Harry czuje to samo. - cholera skąd on wiedział.
- Dzięki Nialler. - uśmiechnęłam się do niego.
- Chodź pójdziemy na dół. - zaproponował. Zgodziłam się. Zeszliśmy na dół.
- Ta idiotka mnie wykończy nerwowo. Nie może ona dać mi spokoju? - usłyszałam głos Harry'ego. Zerwał się z miejsca gdy zobaczył, że weszłam do salonu. - Aly ja przepraszam Cię za Taylor. Ona nie jest moją dziewczyną.
- Harry nie musisz mi się tłumaczyć.
- Ale ja chce.
- Słuchaj nie chce jednak wiedzieć. - rzuciłam. - Idę do sklepu. Chcecie coś? - zapytałam wszystkich.
- Mi możesz coś kupić. - poprosił Niall.
- Okej, a może pójdziesz ze mną, bo wiem, że będzie tego dużo. - zaśmiałam się.
- Nie, nie chcę mi się iść.
- No to super. Muszę iść sama. - poszłam ubrać moje kochane convers'y oraz kurtkę i wyszłam.
- Aly zaczekaj! - odwróciłam się i zobaczyłam Styles'a zakładającego swoją kurtkę.
- A Ty po co?
- Pomogę Ci. - uśmiechnął się, a po moim ciele przeszły dreszcze. Matko. Jaki on ma słodki uśmiech i te jego dołeczki.
- Jak chcesz. - rzuciłam i ruszyliśmy do sklepu. Szliśmy w ciszy nie odzywając się do siebie.
- Aly słuchaj. - przerwał ją.
- Mhm.
- Taylor i ja to przeszłość.
- Wiem.
- Skąd?
- Niall mi powiedział.
- Więc z tym już mnie wyręczył.
- Najwyraźniej. - powiedziałam.
- To już mam za sobą.
- Więc jest jeszcze coś? - zapytałam.
- Tak.
- Jak musisz to mów. - rzuciłam, a loczek popatrzył się w moje oczy.

4 komentarze:

  1. Super!!!!! Czekan nn! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli mam rozumieć, że w następnym rozdziale będą już razem ? ;D <33 Dawaj szybko next. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! <33 czekam na następne! ;3 weny! ;*

    OdpowiedzUsuń